Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polacy w Korei. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polacy w Korei. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2015

Wyspa Yeouido czyli w koreańskim Central Parku


Wyspa Yeouido zaznaczyła swoje znaczenie już w czasach dynastii Goryeo, wtedy, używano jej, jako rancza do hodowli koni, takie Kentucky nad rzeką Han ;) Za kolejnej dynastii wypasano tu bydło a na początku 20 wieku wybudowano na wyspie lotnisko, na którym pokazowe loty odbywał pierwszy koreański pilot An Chang-nam. Lotnisko funkcjonowało nawet po wybudowaniu Gimpo i aż do 1971 roku pełniło funkcję lotniska wojskowego. 

Tradycyjne oczko wodne Jidang
International Finance Centre Seoul
W 1971 na miejscu pasa startowego wybudowano plac, na którym odbywały się ogromne imprezy z wojskowymi na czele. Dziś plac wygląda tak jak na poniższym zdjęciu widać i wykorzystywany jest głównie przez wielbicieli rolek i deskorolek ;)

Kiedyś, pas startowy; teraz Culture Yard
Największe zmiany na wyspie zaszły z początkiem drugiego tysiąclecia. 
Zazielenianie wyspy zaczęło się w 1999 roku. Reszta pasów startowych została usunięta a park Yeouido został podzielony na cztery strefy: Tradycyjny Las Koreański, w którym zasadzone są rośliny endemiczne dla Korei, łąkę a właściwe trawnik wykorzystywany na pikniki, miejsce spotkań kulturalnych, czyli ogromny plac na którym odbywają się przeróżne imprezy oraz las ekologiczny (na spacer po lesie zapraszamy jesienią, w końcu trzeba dozować cudne, koreańskie widoki ;)

Las Ekologiczny - oczko wodne
Koreański ojciec w akcji !!!
Las koreański na wschodnim krańcu parku
Na wyspie znajduje się także Yeouido Hangang Park (한강시민공원 여의도지구(여의도한강공원)) , czyli część parku  ciągnącego się wzdłuż rzeki Han przez kilka dzielnic. W parku Hangang na wiosnę odbywa se festiwal kwitnących wiśni, podczas którego organizowana jest między innymi duża parada, wystawa kwiatów i koncerty. Na wschodnim brzegu wyspy przy parku Hangang znajduje się 63 Building, z którego rozciąga się widok na północną część Seulu. 

Hangang Park na  Yeouido

Hangang Park na Yeouido -  Cherry blossom festival
Okolice 63 Building




Widok z 63 Building na północną część Seulu
Na jednej wysepce mamy i rzekę i zamknięte kąpielisko (na terenie parku Hangang). Las i piękny park, do tego największy kościół protestancki, centrum finansowe  (International Finance Centre Seoul (서울국제금융센터)) oraz budynki rządowe! Co za mix!! A jednak wszystko świetnie się komponuje.

National Assembly of Korea
Financial Center
Tradycyjny Pawilon Yeouijeong we wschodniej części parku.

A najfajniejsza sprawa, ze po wyspie można pojeździć rowerem, co stanowi świetny relaks nie tylko dla styranego turysty ale i zapracowanego Koreańczyka ;)

W poruszaniu się po wyspie pomoże mapka (skan w dobrej rozdzielczości, więc może się przyda).
Rowery wypożyczamy przy jednym z głównych wejść do parku (w połowie jego długości).

A jak zgłodniejemy, to koreańska ajumma zaserwuje nam moje ulubione toppoki ! Czego chcieć od życia więcej? 

Dojazd:
Metro, Linia 9, Stacja Yeouido, ex 3


Yeouido Park Map

sobota, 9 maja 2015

Domowe Dalgona 달고나

W tym tygodniu pod niebem Seulu doszło do spotkania międzyblogowego.

Spędziłam  dwa fantastyczne dni  szwendając się po koreańskiej stolicy z Gosią, prowadzącą cudny blog Za Moimi Drzwiami oraz Jej połowicą Robertem, który prowadzi bardzo interesujący blog Oswajanie Drogi.  

Oczywiście, jednym z punktów programu było oswojenie Street Food, co nastąpiło przy okazji zwiedzania pałacy,  sklepików z rękodziełem oraz picia pysznej herbaty w herbaciarni na Insa-dong, którą Gosia opisała TU, więc, ja powtarzać się nie będę, proszę poczytać u źródła ;) 

Na Sejong-daero słynne koreańskie ajummy wyrabiają i sprzedają Dalgona 달고나, czyli koreańskie, ręcznie robione lizaki.  





Ajummy zawsze sprzedają Dalgona przy zejściu na stację metra Gwanghwamun.
Przypomniałam sobie, że ja przecież Dalgona robiłam nie raz w domu! 
Przepis jest nadzwyczaj prosty a do tego wyrób lizaków możne być świetną zabawą z własnym maluchem tudzież zapożyczonym siostrzeńcem lub bratankiem.  

Składniki:

Cukier (ja używam brązowego, ale biały tez się nada)
Soda 

Przygotowanie:

Cukier rozpuszczamy w metalowej miseczce - Uwaga! Cukier szybko się pali, więc należny się skupić i dobrze przygotować stanowisko pracy (szczególnie, jeśli jest się w kuchni, tak jak ja, słoniem w składzie porcelany!).  Dodatkowo, cukier robi się gorzki po przypaleniu i proces trzeba zaczynać od nowa. 

Do rozpuszczonego cukru oddajemy szczyptę sody, nie za dużo, ponieważ zacznie buzować. 
Masa zbieleje (to efekt dodania sody).  



Wylewamy rozpuszczony cukier na pergamin wcześniej posypany ziarnami sezamu (w wersji oryginalnej sezamu się nie dodaje, ale ponieważ ja dodaję go do wszystkiego w mojej wersji sezam jest). 
Masę możemy (ale nie jest to konieczne) docisnąć talerzykiem (posmarujcie go wcześniej od spodu  olejem, żeby nie przywarł) w ten sposób lizak będzie cieńszy.
Odciskamy dowolny wzorek i gotowe!



Na moim dalgona odciśnięty jest króliczek Miffy z popularnej w Korei bajki.


Prosto z ulic Seulu, Smacznego!!




 

czwartek, 30 kwietnia 2015

Topokki, czyli kopytka po koreańsku



Dziś kolejny prosty przepis praktykowany pod nieobecność małżonka.

Koreańskie kopytka, czyli Tteokbokki (Topokki).

Przepis „na oko” ;) wychodzi zawsze.


Składniki:

Tteokbokki czyli Rice Cakes / kopytka z mąki ryżowej. Ja kupuję gotowe, ale jeśli będzie problem z dostaniem w kraju nad Wisłą, przepis na wyrób domowy podaje nieoceniona Maangchi. 
Myślę, że równie dobre Tteokbokki  wyjdą z polskich kopytek ;)
Połowa cebuli
Szczypiorek
Kilka płatków kimchi z kapusty pekińskiej
Cukier
Szczypta soli
Mąka ryżowa do zagęszczenia (można zastąpić skrobią)
Pasta Gochujang, czyli ostra pasta chili. Wygooglowalam, że w polskim Tesco jest do dostania Tao Tao Pasta curry czerwona, powinna się dobrze sprawdzić jako zamiennik.
Płatki chili (ja kupuje w tutejszym Tesco, więc i w Polsce powinny być do dostania)
Woda
Domowa bulionetka (lub kostka)

Przygotowanie:

Zeszklić cebulę na głębokiej patelni. Dodać 3/4 szklanki wody z rozpuszczoną bulionetką, oraz  łyżkę pasty chili i płatki chili.
Po połączeniu składników dodać cukier i sól do smaku.
Dodać pokrojone w paski kimchi oraz szczypiorek.
Poddusić kilka minut.
Zagęścić mąką.
Dodać ugotowane wcześniej, jeszcze cieple kopytka. 

Jeśli sos wyjdzie za ostry, można dodać kleks jogurtu naturalnego (oczywiście domowej roboty ;)

Podawać zaraz po przygotowaniu. Kopytka z mąki ryżowej robią się bardzo gumowe po wystygnięciu.

sobota, 3 stycznia 2015

Noworoczna Zupa 떡국



Skoro wlazłeś między wrony, trzeba krakać tak jak one, no, więc kraczę, w związku, z czym, Nowy Rok został powitany tradycyjną zupą 떡국(Tteokguk)  a po naszemu, zupą ryżową, co chyba nikogo dziwić nie powinno, wszak mowa o Korei.


Tteokguk to potrawa tradycyjna jadana przy okazji Nowego Roku obchodzonego w tradycji judeochrześcijańskiej oraz podczas Lunarnego Nowego roku obchodzonego w lutym. W związku z powyższym, odkąd wywiało nas do Korei, Nowy Rok świętujemy dwa razy i całkiem nam z tym po drodze. Zupę też jemy przy każdej z powyższych okazji, więc i przepis, którym się zaraz podzielę mamy opanowany, jeśli nie do perfekcji to z całą pewnością w stopniu satysfakcjonującym.
Znajomi Koreańczycy mówią o tteokguk dokładnie w ten sposób, w jaki my wspominamy drożdżowe ciasto babci. Kojarzy się ona z rodzinnymi świętami i gromadzeniem się przy wspólnym stole, nie tylko przy okazji czekania na wschód słońca pierwszego dnia nowego roku, ale także przy okazji urodzin i innych rodzinnych uroczystości.

Wersja z mandu - maja ulubiona :)
Wersja z wołowiną
Wersja dla zapracowanych - instant ;)

Przepis jest niezwykle prosty, nawet ja, z zasady nie gotująca (rolę celebrity chef’a w domu dzierży mój małżonek ;) potrafię tteokguk ugotować, więc nie jest w to żadnym stopniu sprawa skomplikowana, pracochłonna czy wymagająca godzinnych przygotowań.

Składniki:
Wywar: kości cielęce, warzywa (takie, jak na każdą polską zupę; nie dodajemy selera, dodajemy czosnek)
Wkładka: omlet ( dla bardziej zaangażowanych proponuje omlety dwa, jeden z białka, drugi z żółtka), szalotka, kluseczki z mąki ryżowej, można dodać małe mandu, czyli pierożki z mięsem (to moja ulubiona wersja tej zupy), gim, czyli glony oraz opcjonalnie pokrojoną w cieniutkie paseczki wieprzowinę
Do przybrania: pokrojona czerwona papryczka, szczypior, sezam

Przygotowanie:
Ugotować wywar z kości (czosnek dodajemy pod koniec). Wywar można ugotować dzień wcześniej, jak został nam rosół z niedzieli, też się nada, tylko trzeba go troszkę rozwodnić i dodać zmiażdżone ząbki czosnku do smaku. Na sam koniec gotowania lub podgrzewania dodajemy pokrojoną szalotkę.
Na gorący wywar wrzucamy kluseczki z mąki ryżowej. Przyznam, że zazwyczaj kupuję je gotowe, ale sprawdzony przepis w domu jest z czasów, jak jeszcze chciało się komuś zagniatać ciasto, więc, jeśli w Polsce nie ma gotowych kluseczek ryżowych, dajcie znać, podeślę przepis.
Omlet kroimy w paseczki, jeśli podajemy zupę z mięsem należy je także pokroić w paski, im cieńsze, tym lepiej. 

Podanie:
Na bulion z kluseczkami kładziemy pokrojone w paseczki omlet oraz mięso, ozdabiamy papryczką i szczypiorkiem.

SMACZNEGO!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...