Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwiedzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwiedzanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 stycznia 2015

High 1 Resort, czyli Zakopane po koreańsku / High 1 Resort - Korean Aspen


Położony w Jeongseon, w prowincji Gangwon, High 1 Resort jest świetnym miejscem na relaks, oderwanie się od wariacji dnia codziennego, ścisku w metrze, wycia klaksonów i wiecznej gonitwy „za czymś”. 
High 1 Resort in Jeongseon, Gangwon province is a wonderful place to wind down and relax, to get away from hustle and bustle of a big city, crowded subway and honking car horns. 

Widok na góry z High 1 CC Hotel
W jego skład wchodzą trzy hotele, trzy kompleksy apartamentów, stoki narciarskie o różnej trudności, kasyno, spa i pole golfowe, świetne restauracje (szczególnie  Mountain Top Restaurant, znajdująca się na 1340 metrów nad poziomem morza z zapierającym dech w piersiach widokiem na trzy masywy górskie) oraz dobre cocktail bary. Wszystko to, składa się na zestaw idealny! Dochodzą do tego jeszcze piękne widoki, ponieważ rezort położony jest pomiędzy trzema szczytami Jijang Mountain Peak (1,345m), Baekwoon Mountain, Valley Top (1,376m) oraz Mountain Hub (1250m).

The resort consists of three hotels, three apartment blocks, many ski slopes with various difficulty levels, casino, spa and golf course, excellent restaurants, one of them with a breathtaking view as it is placed 1340 meters above the sea level and numerous cocktail bars. All of it become one, meticulously designed unity.



Brzmi jakbym reklamowała to miejsce ;) i przyznaję, trochę tak jest. Dlaczego? Otóż rezort ten, na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od wielu jemu podobnych a jednak różnica jest – ekologia.

Sounds like an advertisement? Because that's what it is. Well, almost. I haven't been paid to advertise the place. I like it and I'm willing to spread the message about it because of their attention to environment.

Mountain Hub, w tle Mountain Top station z restauracją.
High 1 jest najbardziej przyjaznym dla środowiska resortem w Korei. Przy jego budowie nie wykarczowano lasu tylko po to, aby postawić ogromny budynek w stylu Gołębiewski. Budynki zostały wkomponowane w przestrzeń z jej poszanowaniem. Planiści oraz architekci przestrzeni zadbali o to, aby przez cały rok trwał sezon na ekologię. Przez trzy sezony można tu podziwiać dzikie kwiaty charakterystyczne dla tego regionu geograficznego, które wkomponowane są one naturalnie w przestrzeń otaczającą budynki, a w zimie wszystko przykrywa pierzynka śniegu.


I think I can be safe saying that High 1 is the most environment friendly resort in the country. There was no need to uproot half of the local forest to build some concrete ugliness. All buildings were planned to mellow with their surroundings rather than to stick like a sore thumb. Landscape architects made sure that everything has been taken care of. Local flowers, characteristic for mountainous region of Gangwon are naturally incorporated into the space. 


Przy 21 km tras tłoku nie ma. Do wyboru gondola lub wyciąg krzesełkowy, jak kto woli.

High 1 Resort to 21 km tras rozciągających się na prawie 230 hektarach. Przetestowałam niemal wszystkie i muszę przyznać, polecam z czystym sumieniem. Przed wyjazdem można zaplanować pobyt w najmniejszych detalach oraz wybrać preferowane trasy. Umożliwia to interaktywna mapa, która podaje nie tylko długość tras i ich trudność, ale także kąt nachylenia. Dodatkowym atutem miejsca jest to, ze tutejsze stoki będą brały odział w Olimpiadzie 2018, wszystkie posiadają akredytację International Ski Federation.

Dla osób, które na nartach nie jeżdżą (a siedzących pod wyciągiem przy herbatce z prądem i w mojej własnej rodzinie nie brakuje) do dyspozycji pozostają nazywane pociesznie przez moją mamę "dupolotki", czyli dmuchane dętki, na których możemy poślizgać się z góry. Resort co roku organizuje, cieszące się dużą popularnością zawody w ślizganiu się na powyższych Snow Tube Race Festival.

High 1 Resort boasts twenty one kilometres of ski slopes covering a vast terrain. I personally tested most of them and I can truly recommend it. Before even getting there one can plan his/her stay in smallest details imaginable and to choose preferred rides. Thanks to interactive map, offering information about the slope's length and level of difficulty and even the angle of inclination.
All slopes are accredited with International Ski Federation and will host next Winter Olympics in 2018.
For non-skiers(and even in my family there are folks choosing to nurse a mug of hot tea with a dash of brandy rather than to speed down the slope on two wooden planks) another means of having fun have been provided. Over-sized, inflated tubes are so popular that once a year High 1 Resort even organizes a Snow Tube Race Festival.




Directions / Dojazd

W Dong Seoul Bus Terminal wsiadamy w autobus do Taebaek przez (Sin)Gohan.
Wysiadamy na przystanku w (Sin)Gohan i wsiadamy w taxi do rezortu. To okolo 15 min.
Zamiast taxi możemy użyć busika należącego do rezortu. Rozkład  Bus Schedule po Koreańsku, ale zawsze można wydrukować i zapytać miejscowego o godzinę odjazdu.

From Dong Seoul Bus Terminal, take an intercity bus bound for Taebaek via (Sin)Gohan. (Bus schedule: 30-50min intervals / Travel time: 2 hrs, 50min)
Get off at (Sin)Gohan Bus Stop and take a taxi to High 1 Resort. (15min-ride)
Alternatively;
Take a shuttle bus from (Sin)Gohan to High 1 Resort. Bus Schedule (Korean)

środa, 7 stycznia 2015

Spacer wzdłuż strumienia Cheonggyecheon 청계천



Kilka tygodni temu było o projekcie Zahy Hadid, czyli Dongdaemun Design Plaza.  Opinie wśród osób, które widziały Plazę są podzielone, ja UWIELBIAM to miejsce, więc, raz jeszcze -polecam.

Dziś natomiast zapraszam na zwiedzenie nie mniej kontrowersyjnego miejsca, a mianowicie strumienia Cheonggyecheon, ciągnącego się przez 11km w samym centrum Seulu.
Cheonggyecheon płynął przez serce Seulu od zarania dziejów. Jest to jeden z naturalnych strumieni, które odprowadzają wodę z gór prosto do rzeki Han.
Seulczycy strumień kochali od zawsze, niestety, na początku lat 50-tych, tuż po Wojnie Koreańskiej strumień został przykryty autostradą. 
Dopiero w 2005 roku przywrócono mu jego pierwotne przeznaczenie, stworzono miejsce relaksu, zieleni oraz błogiego spokoju w samym centrum dziesięciomilionowej metropolii.

Okolice stacji Jongak, lato
 Gdzie, więc, te kontrowersje, o których wspominałam na początku, przecież każdy wolałby strumień od autostrady w centrum miasta?  Otóż, poszło o pieniądze. Koszt strumienia, bagatela $900.000.000. Wbrew wcześniejszym protestom, strumień okazał się wielkim sukcesem pod wieloma względami: to jedna z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Seulu, miejsce odpoczynku jego mieszkańców a także wizytówka tego, jak należy rewitalizować miasto. Dodatkowym, długoterminowym rezultatem ma być  rewitalizacja dzielnic położonych wzdłuż strumienia od Jongno, przez  Dongdaemun do strumienia Jungnangcheon, który łączy się z rzeką Han.

Wystawa pod jednym z mostów, lato
 Strumień gości w ciągu roku masę wydarzeń, ale tym najważniejszym, na który zjeżdżają się Koreańczycy z całego kraju a i przybysze będący w tym czasie w Seulu chętnie nań zaglądają, jest Festiwal Lampionów odbywający się przez dwa tygodnie w listopadzie.
Lampiony wykonane z hanji  rozciągają się na długość ponad kilometra, a festiwal odwiedzany jest przez miliony turystów, jak donosi Korea Bizwire w tym roku, było to około 2,5 mln.
Sponsorami poszczególnych lampionów są różne instytucje, ambasady oraz organizacje, a całość, szczególnie po zmroku wygląda po prostu pięknie.


Festiwal lampionów nad strumieniem, jesień
Strumień zaczyna się koło stacji metra Jongak rzeźbą przypominającą trochę choinkę bożonarodzeniową. To dzieło Szwedzkiego artysty pop Claes Oldenburg'a. Schodząc w dół jednym z wejść poniżej poziomu ulicy widzimy wodospad, później kilka większych i mniejszych mostków a pomiędzy nimi oraz pod nimi miejsca wystawiennicze wykorzystywane przez artystów. Jest tu letnia, otwarta scena, na której odbywają się przedstawienia oraz wiele miejsc, w których można sobie po prostu przycupnąć i godzinami chłonąć miasto. 
Udając się strumieniem na wschód, czyli w stronę rzeki przechodzimy pod mostem Gwangtong (drugi most, zaraz po wejściu na poziom strumienia przy placu Cheonggye). To most pochodzący z czasów wczesnej dynastii Joseon, był to największy most kamienny swoich czasów. Na naszej drodze, zanim się strumień skończy, miniemy w sumie 22 mosty, prawdziwy rarytas dla wielbicieli tych budowli.
Wzdłuż strumienia, oznaczonych jest 8 atrakcji, których pominąć nie można. Pierwszą z nich, jest wspomniany powyżej plac Cheonggye (Cheonggye Plaza), następnie most Gwangtonggyo, kafle, na których wymalowana jest historia króla Jeongjo (Banchado of King Jeongjo (Tile Painting).

Cheonggye Plaza, w tle szpica, dzieło Szwedzkiego artysty pop Claes Oldenburg'a
 Idąc dalej wzdłuż strumienia  dochodzimy do miejsca, w którym prababki współczesnych Seulczyków robiły pranie, czyli Historic Laundry Site znajdujące się pomiędzy mostami Dasan a Yeongdo. Wall of Hope, to miejsce, które seulczycy ozdobili malowanymi przez siebie kaflami (pomiędzy mostami Gwanggyo i Samilgyo).

Okolice Dongdemun Market, zima, zdjęcie zrobione z mostu Ogansugyo.
Następnie, dochodzimy do ruin dawnej autostrady, a dokładniej, elementów podtrzymujących
Dasan (#16) and Yeongdo
Dasan (#16) and Yeongdo
Dasan (#16) and Yeongdo
(the Old Expressway Ruins) znajdują się one tuż przy moście Muhakgyo. Wycieczkę kończymy dochodząc do bagien (Beodeul Wetland) rozciągających się za mostem Gosanja.

Z mojej strony proponuję jeszcze jedno miejsce, a mianowicie ciekawie położony budynek przy Yongdu Station (exit 5) , w którym mieści się muzeum strumienia.
Cheonggyecheon Museum



Zapraszam na spacer;)

środa, 10 grudnia 2014

Bezpłatny serwis tłumaczeń z języków obcych, dla turystów w Korei.




O numerze 1330, obsługiwanym przez Koreańską Organizację Turystyczną, wspominaliśmy już kilkakrotnie.
Jest to serwis obsługiwany w trzech językach: angielskim, chińskim i japońskim.

Znaleźliśmy niedawno możliwość dogadania się w kilkunastu innych językach.


Usługa "bbb", oparta jest na wolontariacie. Po wybraniu numeru 1588 5644(na terenie Korei, spoza kraju z kierunkowym, +82), należy wybrać numer odpowiadający interesującemu nas językowi i czekać na połączenie.

Dla języka polskiego jest to numer 11.

Należy pamiętać, iż usługa ta jest świadczona przez wolontariuszy, którzy pewnie nie zawsze będą mogli odebrać telefon po pierwszym dzwonku.
Należy wtedy uzbroić się w cierpliwość i zadzwonić raz jeszcze za kilka minut.

Zauważyliśmy też, że od niedawna na taksówkach w Wonju pojawiły się naklejki reklamujące FREE INTERPRETATION, również po chińsku, japońsku i angielsku. To pewnie początki przygotowań do zimowych igrzysk w 2018. Sprawdzimy ten serwis dla Was też, w przyszłości.



Seoul City Walking Tours, czyli zwiedzamy Seul na piechotę.
Darmowe tłumaczenia to nie jedyne ułatwienie w Seulu, które pozwala zaoszczędzić pieniądze strapionego podróżnego.
Z pomocą przychodzi Seoul Government, którego wolontariusze oprowadzą nas po Seulu 21 ścieżkami  ułożonymi tematycznie w kilku kategoriach : historia i kultura, tradycja, modernizm, ekologia, bazary. W tygodniu spacery odbywają się w godzinach 10.00 i 14.00 a w weekendy 10.00, 14.00 oraz 15.00.
 Przewodnicy komunikują się po koreańsku, angielsku, chińsku i japońsku. Rezerwacje należy zrobić przez telefon +82-2-6925-0777 w godzinach od 9.00 do 18.00 lub za pośrednictwem linka

http://www.visitseoul.net/en/statics.do?_method=includePage&url=http://dobo.visitseoul.net/web/_en/useInfo/userGuide.do&m=0004004004001&flag=1

w weekendy oraz święta rezerwacja pod numerem koreańskim telefonu DASAN Call Center: 02-120.
Wiele razy korzystaliśmy z usług przewodników, szczególnie przy wizytach znajomych oraz organizowaniu wizyt osób postronnych, nigdy nikomu nie odmawiamy pomocy w zorganizowaniu przyjazdu do Korei ;)
Przewodnikiem, z którego usług często korzystamy jest Pan Lee Song Ha, podczas robienia rezerwacji, można poprosić o konkretnego przewodnika,

jeśli będzie on miał wolny termin z pewnością was oprowadzi. Usługa jest zupełnie DARMOWA, a Pan Lee to przesympatyczny starszy gentleman posługujący się bardzo dobrze językiem angielskim.
Po dokonaniu rezerwacji dostajemy maila z potwierdzeniem oraz miejscem spotkania. Jeśli mamy ze sobą telefon komórkowy i podamy jego numer, przyjdzie nam także potwierdzenie w formie SMS. W potwierdzeniu jest podane miejsce zbiorki, imię przewodnika oraz jego numer telefonu.

Mapki poszczególnych wycieczek.

W trakcie, lub po zakończeniu wycieczki w dobrym tonie byłoby zabranie przewodnika na kawę czy herbatę, albo jakiś lekki lunch. Nie ubędzie nam od tego, a mimo iż przewodnicy-wolontariusze opłacani są z kasy miejskiej- będzie im na pewno miło.

sobota, 20 września 2014

Tokyo - Tsukiji Market, najlepsze sashimi w mieście !



Tsukiji Market to olbrzymia giełda, która specjalizuje się w sprzedaży ryb oraz owoców morza (choć można tam nabyć także mięso, owoce, warzywa i kwiaty). To jeden z największych targów rybnych na świecie przerabiający codziennie 2.000 ton ryb i owoców morza. Tsukiji market w obecnej lokalizacji działa od 1935 roku. Na wiosnę 2016 ma on zostać przeniesiony do innej lokalizacji. Musza się spieszyć więc wszyscy, którzy chcą doświadczyć kolorów, barw i smaków starego i prawdę mówiąc nadszarpniętego zębem czasu miejsca z duszą, gdzie ryby kroi się na zużytych kawałkach drewna, często leżących wprost na bruku zamiast na sterylnych blatach ze stali nierdzewnej. Obawiam się, że kiedy giełda zostanie przeniesiona w nowe miejsce straci dawny urok i czar.  
Rybkę tniemy ... piłą tarczową
Handlujemy


Giełda zaczyna życie jeszcze przed świtem. Skutery, ciężarówki, sprzedający, kupujący tworzą niepowtarzalna atmosferę jakby żywego organizmu gdzie każdy (po za turystami) doskonale się odnajduje ( my, plączemy się po prostu pod nogami, co starzy rybacy oraz handlarze ze stoickim spokojem znoszą z uśmiechem politowania na twarzy)

Filetowanie tuńczyka - poniżej minuty !

Tsukiji składa się z dwóch głównych części; marketu wewnętrznego, gdzie odbywają się min. aukcje tuńczyka oraz handel hurtowy oraz market zewnętrzny gdzie znajdują się sklepy detaliczne oraz restauracje. 


Yellowfin tuna

Będąc na Tsukiji należy bezapelacyjnie zjeść sashimi lub sushi w jednej z niezliczonych, małych restauracyjek.  Do tych najbardziej popularnych, opisywanych w przewodnikach ustawiają się długie kolejki a na stolik trzeba czekać nawet do 45 min. Ja, nie była bym sobą gdybym gdybym nie znalazła opcji zjedzenia bez czekania w kolejce. Zaopatrzona w mapkę i język migowy podeszłam do sprzedawcy tuńczyka i zapytałam gdzie jada, nie zrozumiał. Podeszłam więc do następnego, który jak się okazało władał biegłą angielszczyzną. Nie tylko wytłumaczył mi gdzie jest restauracja, w której jadają pracownicy marketu, ale wziął mnie dosłownie za rękę i stwierdził, że on mnie zaprowadzi do jego ulubionej knajpki, bo akurat ma coś do zrobienia w pobliżu tegoż przybytku. W restauracji znalazłam się w tempie błyskawicy.  Pan ze mną wszedł, porozumiał się z panią „Krysią”, wyglądało, jakby znali się od wieków i wytłumaczył, że  gaijin (czyli obcokrajowiec) chce sashimi i tego, co on jada. Tym, co on jadł, okazał się stek, chyba z soli, choć do końca pewności nie mam a z krzaczków na ściennym menu nic zrozumieć nie byłam w stanie (przyjęłam więc, że zjadłam doskonałą solę). Do tego zamówione zostało sashimi ( i wierzcie mi, nigdzie nie smakuje tak jak u źródła!) to była poezja, miód i malina w jednym, po prostu uczta bogów! (Przepis na dole)



Na Tsukiji odbywają się słynne aukcje tuńczyka, które trwają od ok. 6.30 do 7.30/8.00 rano. Co dzień na aukcje wpuszcza się 120 turystów w dwóch grupach na zasadzie, kto pierwszy, ten lepszy. Na miejscu trzeba być około 4.45 rano i ustawić się w ogonku. Ja się nie zdecydowałam, ale jeśli ktoś chce zasmakować atmosfery aukcji trzeba wstać skoro świt (a właściwie jeszcze nocą) i taksówką pojechać na miejsce (metro zaczyna jeździć o 6 rano, a to już za późno).
Dala turystów i klientów detalicznych część przeznaczona dla hurtowników otwiera się o godz. 9.00 rano. Można buszować dowolnie, ale bez możliwości zjedzenia czegokolwiek, to tyko w restauracjach, no chyba że, poprosi się ładnie pana od ostryg żeby jedna sprzedał i otworzył. Pierwszy pan odmówił, ale drugi już nie ;-) Na śniadanie była pyszna, mięsista, pachnąca morzem ostryga.

Taki sobie nożyk do filetowania ;-)

Oczu nie mogłam oderwać od takich cudeniek jak ‘stone fish’, żywe kraby w panierce czy bardzo przeze mnie lubiane abalone. 

Świeże i jeszcze żywe kraby !

Stone fish. Pan sprzedawca był tak dumny, ze prezentował rybkę do zdjęcia.

Abalone wielkości dłoni

Abalone maja jeszcze jedna zaletę, oprócz oczywistych walorów smakowych, cudne muszle. Chciałam kupić jedna do domu, ale pan przyjmował tylko dolary a właściwie centy, całe ₵25. Nie mógł uwierzyć, że dolarów nie posiadam a jenów nie chciał. Kiedy już zrezygnowana odchodziłam od stoiska pan zapytał skąd jestem a ja na to, że z Polski (choć to nie do końca prawda, ale jakoś Polska się wyrwała) starszy pan spojrzał na mnie z tajemniczym uśmiechem na twarzy i genialną angielszczyzną poinformował mnie, że dostanę od niego prezent, muszlę, tylko musi poszukać jakiejś ładnej.  No i dostałam ! Śliczną, większą od mojej dłoni.  Dlaczego? Nie mam pojęcia, pewnie przez Wałęsę, Papieża albo Bońka, ale co tam, pamiątka jest i już służy w ramach przyłóżkowego puzderka na obrączkę.




Jeśli ktoś lubi sashimi, nie ma lepszego miejsca na świecie, w którym można zjeść je na śniadanie.
Spieszcie się zobaczyć to miejsce, bo za kilkanaście miesięcy zniknie bezpowrotnie.

Dojazd
Oedo Subway line , Tsukiji Shijo station, exit A1 & A2


Tsukiji Market map

Przepis
Kroimy tuńczyka na plasterki o grubości 1/4 cala. Do sashimi najlepiej użyć bluefin lub yellowfin tuna. Podajemy tylko z sosem sojowym i wasabi.


Jeśli nie mamy świeżego tuńczyka, za to trafił się nam dobrej jakości mrożony, można przyrządzić carpaccio. Tu, możemy z powodzeniem sięgnąć po kapary czy szparagi a nawet owoce do akompaniamentu.  

Smacznego życzę. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...